BANKRUCTWO RODZINNEGO ROLNICTWA

Kiedy państwo nie interweniuje, górę bierze rynek. A jego logika jest prosta – ciąć koszty i maksymalizować zysk. Sieci spożywcze, aby zoptymalizować swoje działanie, kupują żywność wyłącznie z dużych, uprzemysłowionych farm. Kiedy ten model staje się dominujący, drobni rolnicy tracą dostęp do rynku i szansę na sprzedaż wytworów swojej pracy. Pozostaje im sprzedaż żywności do skupów, które oferują śmiesznie niskie ceny. Bycie rolnikiem – a nie przemysłowym “producentem” roślin czy zwierząt – przestaje mieć ekonomiczny sens. Na wsi nie ma pracy, młode pokolenia rolników wyjeżdżają za granicę.

Brak możliwości utrzymania się z własnej pracy powoduje exodus ludzi ze wsi w całej Europie. Ten proces jest szczególnie wyraźny w Polsce. W ciągu ostatnich 25 lat odsetek rolników w społeczeństwie spadł mniej więcej dwukrotnie, do poziomu 12%. Nawet wśród ludności wiejskiej rolnicy stanowią teraz niewiele ponad ¼ ogółu*. Sprzyja temu oficjalna polityka wielu instytucji międzynarodowych dążąca do ograniczenia liczby zatrudnionych w rolnictwie**. To prowadzi do sytuacji, w której odpływ ludzi z rolnictwa jest uznawany za pożądany, a mechanizacja gospodarstw postrzegana jest jako szansa na zwiększenie dochodów rolników. Jednak uprzemysłowienie produkcji rolnej oznacza spadek cen i częstsze bankructwa drobnych wytwórców żywności. Na rynku utrzymują się tylko najwięksi rolnicy, bezwzględnie konkurujący ceną, żeby sprostać wymaganiom korporacyjnych sieci handlowych. Korzystają tylko te ostatnie, kupując coraz tańszą żywność i monopolizując jej sprzedaż.

* Halamska M. 2016, Zmiany struktury społecznej wiejskiej Polski

** Por. „Agenda 2000 CAP Reform: Nowe kierunki dla rolnictwa”, MAFF, grudzień 1999 i „Wstępny plan Banku Światowego dla polskiego rolnictwa”, 26.04.2002, s.16, http://www.worldbank.pl, gdzie czytamy: „Walka z ubóstwem wymaga postępów w produktywności, które mogą być osiągnięte tylko poprzez redukcję zatrudnienia w rolnictwie”